Notice: Use of undefined constant d - assumed 'd' in /home/admin/domains/katolik.pl/public_html/komputer/showa.php on line 2

Notice: Undefined variable: menu in /home/admin/domains/katolik.pl/public_html/komputer/menu.inc on line 23

Notice: Undefined variable: szczegoly in /home/admin/domains/katolik.pl/public_html/komputer/showa.inc on line 28
 

   Linuxowe
 powrót
Pingwin na wakacjach

Pingwin na wakacjach

Najnowsze dystrybucje systemu spod znaku Pingwina sprawdzają się w zastosowaniach biurowych. Co jednak zgrami? Czy bez Okienek nasz komputer będzie jedynie nudną elektroniczną maszyną do pisania?

Nawet w czasie wakacji pogoda może się popsuć. Doskonałym sposobem na rozerwanie się jest wtedy uruchomienie ulubionej gry komputerowej. Użytkownicy Windows nie będą z pewnością mieli problemu ze znalezieniem odpowiedniej pozycji. Wbrew pozorom również osoby korzystające z Linuksa nie muszą się nudzić przed ekranem monitora, choć na pewno liczba gier komputerowych dla Okienek jest znacznie większa niż tytułów napisanych specjalnie dla systemu spod znaku Pingwina. Istnieją jednak metody na uruchomienie sporej części popularnych gier przeznaczonych dla Windows w środowisku X Window. Pokażemy, jak tego dokonać, a także w jaki sposób możemy poprawić sobie humor, odświeżając nieco starsze przeboje przeznaczone dla DOS-u.
 

Najpierw konfiguracja

Komputer, na którym zamierzamy uruchamiać współczesne gry, niezależnie od tego, czy korzystamy z Windows czy Linuksa, musi dysponować odpowiednio mocnymi komponentami. Naturalnie wiele zależy tutaj od rodzaju gier. Obecnie pecet dysponujący dwugigahercowym procesorem, 512 MB pamięci RAM oraz szybkim akceleratorem 3D to standard. Przy takiej konfiguracji nie powinniśmy mieć problemów z odpaleniem nawet najnowszych tytułów. Wyjątkiem są takie gry, jak UT2004 czy FarCry, które mogą spożytkować moc każdego, nawet najszybszego procesora czy karty graficznej.

Przygotowując system do grania pod Linuksem, musimy - podobnie jak w Windows - zadbać o zainstalowanie pewnych dodatkowych komponentów. Bardzo ważną sprawą są tutaj naturalnie sterowniki - szczególnie istotne w programach wykorzystujących grafikę trójwymiarową. Akceleracja 3D pod Linuksem jest dostępna dzięki standardowi OpenGL znanemu także z platformy Microsoftu. Sterowniki oferujące przyśpieszanie sprzętowe są dostępne dla kart graficznych wielu producentów. Istnieją dwa rodzaje tego podstawowego oprogramowania: bazujące na otwartym kodzie źródłowym DRI oraz zamknięte binarne drivery, oferowane przez ATI oraz nVidię. DRI, czyli Direct Rendering Infrastructure, jest implementacją OpenGL-a, standardowo wbudowaną w Xfree86 4.x, obsługującą między innymi układy graficzne Matrox, Intel, S3, SiS, VIA, 3dfx, 3Dlabs oraz starsze karty ATI (od Rage Pro do Radeona 9200). Binarne sterowniki ATI obsługują tylko najnowsze produkty tej firmy. W przypadku oprogramowania oferowanego przez nVidię obsługiwane są wszystkie karty graficzne: od najstarszej Riva TNT do najnowszych konstrukcji z serii GeForce FX.
 
Warto zauważyć, że do wyświetlania grafiki 2D w systemie spod znaku Pingwina nie musimy uruchamiać X Window. Linux pozwala korzystać z bufora ramki karty graficznej (ang. frame buffer) z poziomu zwykłej konsoli. Oczywiście, żeby z niego skorzystać, wraz z jądrem systemu muszą zostać skompilowane odpowiednie sterowniki (Device Drivers | Graphics Subsystem). Najczęściej w najnowszych dystrybucjach mechanizm ten jest standardowo włączony - zazwyczaj z wykorzystaniem standardu

VESA obsługiwanego przez niemal wszystkie karty graficzne. Aby grać z poziomu konsoli, musimy dysponować programami skompilowanymi przy użyciu biblioteki SDL (Simple Directmedia Layer). Obecnie bardzo dużo gier linuksowych powstaje właśnie dzięki temu oprogramowaniu. Pakiety niezbędne do ich uruchomienia znajdują się w większości dystrybucji Linuksa. Można je też pobrać ze strony www.libsdl.org .

Żeby gry nie były nieme, musimy dysponować działającymi sterownikami dla naszej karty dźwiękowej. W przypadku Linuksa dostępne są dwie odmiany driverów: starsze OSS (Open Sound System) oraz obecnie standardowo zaimplementowane w jądrach z serii 2.6 - ALSA (Advanced Linux Sound Architecture). Większość dystrybucji ma uaktywniony podsystem dźwiękowy, tak więc w grach usłyszymy odpowiednie efekty. W przypadku problemów konieczna może być ręczna edycja pliku /etc/modules.conf, opisana w Wyprawa podbiegunowa. 

 
Wine i WineX

Czy zmieniając Okienka na system spod znaku Pingwina, musimy pożegnać się z ulubionymi grami? Niekoniecznie. Zawsze możemy spróbować uruchomienia ich pod Wine.

Wbrew pozorom Wine nie jest emulatorem, choć tak potocznie zwykło się o nim mówić. Oczywiście, zasadnicze zadanie programu polega na uruchamianiu aplikacji okienkowych w środowisku Linuksa. Jednak żeby tego dokonać, Wine nie musi udawać żadnych sprzętowych komponentów - w szczególności procesora. Programiści tworzący ten projekt bazowali na ogólnodostępnych informacjach na temat API Windows. Na tej podstawie napisali w dużym stopniu od zera procedury obsługi systemowych zdarzeń, funkcji itp. Wine to właściwie zaawansowana reimplementacja API Microsoftu, przystosowana do Linuksa. Dzięki takiemu podejściu szybkość działania programu jest zazwyczaj podobna jak w środowisku oryginalnych Okienek... o ile aplikacja zadziała. Niestety, projekt jest wciąż w fazie rozwoju. Mimo występujących problemów z obsługą sporej liczby aplikacji znaczna grupa narzędzi, edytorów oraz gier działa jednak w środowisku X Window.

Warto wspomnieć tutaj o dwóch podprojektach współpracujących z Wine. Pierwszym z nich jest CrossOver Office - odmiana "emulatora" bardzo dobrze uruchamiająca np. pakiet MS Office XP, Adobe Photoshopa 7.0 itp. Drugą, znacznie bardziej dla nas interesującą wersją jest WineX firmy Transgaming - specjalizujący się w uruchamianiu najpopularniejszych gier.

Niestety, ta wersja Wine jest płatna - dostępna w subskrypcji. Możemy jednak za darmo pobrać źródła WineX z serwera CVS i samodzielnie je skompilować. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne. Wystarczy, że na naszym komputerze mamy zainstalowane środowisko programistyczne (Developer Tools). Uruchamiamy terminal, gdzie wpisujemy następujące polecenia:
cvs -d:pserver:cvs@cvs.
transgaming.org:/cvsroot login

i podajemy hasło dostępu (cvs)
cvs -z3 -d:pserver:cvs@cvs.transgaming.org:/cvsroot co winex

Następnie w katalogu z pobranymi plikami kompilujemy program, używając komend ./configure i make all. Ostatecznie instalujemy aplikację w systemie - make install.

Jeśli wszystko przebiegło poprawnie, wpisujemy polecenie wine i otrzymujemy komunikat... o braku pliku konfiguracyjnego. Wystarczy posłużyć się przykładowym zbiorem wine.conf, dostępnym wraz z źródłami w katalogu documentation/samples, i umieścić go w katalogu ukrytym .wine. (Uwaga: tego typu pliki i katalogi w systemach uniksowych zawsze zaczynają swoją nazwę od kropki). Informacje na temat edycji wine.conf zamieszczamy na Pingwin na wakacjach. 


Czas na instalację

Gdy w systemie mamy zainstalowanego Wine lub jego komercyjną odmianę, możemy przystąpić do wgrywania naszych ulubionych gier. Najlepiej przed uruchomieniem sprawdzić na stronie domowej projektu, czy pozycja, w którą chcemy grać, ma szansę zadziałać. Osobiście "odpaliłem" niemal kultowego WarCrafta III. Żeby go zainstalować, zamontowałem w napędzie CD płytę z grą (mount/mnt/cdrom).

Następnie uruchomiłem setup (wine /mnt/cdrom/install.exe). Cały proces instalacji przebiegł bez najmniejszych problemów. Wystarczyło teraz wejść do podkatalogu .wine/c_drive/Program Files/WarcraftIII i uruchomić grę poleceniem wine war3.exe.

W ten sposób sprawdziłem działanie kilku gier. Niezwykle istotne jest, aby podczas wgrywania wielopłytowych programów nie uruchamiać instalacji z katalogu, w którym mamy zamontowany napęd CD (/mnt/cdrom). Po prostu w czasie instalacji nie będziemy mogli go odmontować (umount/mnt/cdrom) i zmienić nośnika.

Innym problemem, który możemy napotkać, używając zwykłego Wine lub WineX pobranego z CVS, są zabezpieczenia płyt CD. Niestety, antypirackie "patenty" zawarte w niektórych grach - np. Safedisk czy SecuROM - dość często nie działają poprawnie pod Linuksem. Jedynie komercyjna odmiana WineX radzi sobie z nimi. 


Bonusy komercji

WineX w wersji komercyjnej zawiera szereg usprawnień. Na przykład w aplikację wbudowano własne procedury detekcji różnych zabezpieczeń spotykanych na płytach CD.

Najważniejszym usprawnieniem jest system Point2Play, który pozwala instalować gry pod Linuksem z użyciem graficznego interfejsu. Nie musimy w takim przypadku martwić się ręczną edycją plików konfiguracyjnych, ścieżkami itp. - czymś, co najczęściej przeraża początkujących użytkowników. Wystarczy uruchomić z menu KDE lub GNOME program Point2Play i włożyć płytę instalacyjną do napędu. Po uruchomieniu graficznego kreatora utworzona zostanie niezależna dla każdej gry konfiguracja, a na pulpicie oraz w podmenu WineX pojawią się ikonki nowo wgranych programów.

Oczywiście, skróty na pulpicie możemy stworzyć sami - należy jedynie pamiętać o dodaniu do komendy Wine opcji wskazującej na katalog roboczy programu. Na przykład:
wine --workdir pełnaścieżka
program.exe 


Problemy?

Naturalnie, nie każdą grę uda nam się uruchomić pod Wine lub jego mutacjami. Czasami warto poświęcić chwilę czasu i zajrzeć na fora dyskusyjne www.transgaming.com, gdzie można znaleźć mnóstwo ciekawych informacji.

Warto zauważyć, iż okienkowe gry 3D wykorzystujące bibliotekę OpenGL, pomimo iż mogą nie być wymienione jako obsługiwane, mają spore szanse działać. Wine w przypadku takich pozycji wywołuje bezpośrednio odpowiednie funkcje akceleracji trójwymiarowej z linuksowych sterowników OpenGL. Jeśli wykorzystane ma być API Direct3D wyniki mogą być już gorsze z powodu konieczności tłumaczenia funkcji jednego standardu na wywołania drugiego. Dlatego niemal zawsze warto w grach z grafiką 3D ustawiać, o ile tylko się da, akcelerację przy użyciu OpenGL - powinna działać niemal tak samo jak w Windows.

W uruchamianiu gier z wykorzystaniem Wine z pewnością pomogą też specjalne, nieoficjalne linuksowe instalatory dostępne na stronie http://liflg.linux-gamers.net/. Są one pomocne, jeśli gra powinna się uruchomić, a jedynie jej instalator ma problemy pod Linuksem. Warto tutaj wspomnieć choćby o najnowszym hicie FarCry, który można uruchomić, korzystając z jednego z nieoficjalnych setupów.

Trzeba także zwrócić uwagę, że w jądrze 2.6 Linuksa dokonano sporych, wręcz rewolucyjnych zmian, stąd niektóre okienkowe aplikacje uruchomione w Wine mogą się czasami zachowywać nieprzewidywalnie. Dlatego najbezpieczniej jest używać jądra 2.4 - szczególnie gdy z sygnałów w Sieci i grupach dyskusyjnych wynika, że dana gra powinna działać, a my mamy z nią problem. 


Niech gra muzyka

Zazwyczaj podczas korzystania ze środowisk graficznych, takich jak KDE lub GNOME, włączone są tzw. serwery dźwięku (demony artsd, esd), zajmujące się programowym miksowaniem audio. Dzięki nim możemy odgrywać dźwięki z wielu źródeł jednocześnie - np. podczas odtwarzania plików MP3 za pomocą XMMS-a słyszalne będą systemowe powiadomienia. Na pewno jest to przydatna funkcja, jednak w przypadku Wine oraz sporej liczby gier natywnych może ona sprawiać drobne problemy. Podobna sytuacja ma miejsce, gdy stworzymy skrót do gry na Pulpicie, a zdarzenie uruchomienia programu ma przypisane odegranie dźwięku. Niestety, istnieją spore szanse, że jego odtwarzanie chwilowo zablokuje bezpośredni dostęp do urządzenia dźwiękowego. W wyniku tego gra uruchomi się "niema". Najczęściej aplikacje tego typu potrzebują bezpośredniego dostępu do sprzętu - choćby po to, żeby zminimalizować ewentualne opóźnienia lub problemy z synchronizacją. Najprostszym rozwiązaniem będzie wyłączeniem dźwięków systemowych - w szczególności dla takich zdarzeń, jak uruchomienie programów, otwarcie nowego okna itp. Po takich zmianach w ustawieniach, nasze gry nie powinny mieć problemów z odgrywaniem muzyki.
 

Gry DOS-owe

Na pewno sporo osób pamięta DOS-owe hity, np. Prince of Persia czy Duke Nukem 3D. Używając Linuksa, możemy przypomnieć sobie niepowtarzalny klimat starych gier.

Do wyprawy w przeszłość najlepszym "wehikułem" będzie z pewnością DOSBox. W odróżnieniu od innych emulatorów, np. VMWare'a, jest on stworzony z myślą o grach, stąd zawiera bardzo bogaty zestaw konfigurowalnych, wirtualnych komponentów. DOSBox "udaje" kompletnego peceta z procesorem 386. Jako kartę graficzną mamy do wyboru CGA, EGA lub nawet VGA zgodną z VESA. Dźwięki odegramy poprzez niemal dowolną emulowaną kartę dźwiękową - od AdLib, poprzez Sound Blaster, do Gravis Ultrasound. Program ten bazuje na otwartym kodzie, dzięki czemu dostępna jest jego wersja dla Linuksa. DOSBox, obecnie w wersji 0.61, wyróżnia się wysoką kompatybilnością - umożliwia "odpalenie" nawet takich gier jak np. Doom korzystających tzw. DOS-extenderów.

Aplikację możemy pobrać w formie skompilowanej lub źródeł ze strony głównej projektu dosbox.sorceforge.net. Po zainstalowaniu warto przygotować plik konfiguracyjny, w którym ustalimy szczegółowo, jakie wyposażenie będzie miał nasz wirtualny pecet. Sesje DOS-u uruchamiamy, wydając polecenie dosbox. W nowo otwartym oknie dysponujemy tylko hermetycznym środowiskiem z wirtualnym napędem dyskowym Z: i kilkoma wewnętrznymi komendami emulatora. Najważniejszym poleceniem, z jakim warto się zapoznać, jest komenda mount umożliwiająca "podłączenie" do wirtualnej maszyny zasobów dyskowych naszego komputera. Na przykład wydając polecenia mount c /opt/dosgames, spowodujemy, że DOSBox będzie traktował ścieżkę /opt/dosgames jako dysk twardy C:. Wystarczy teraz tylko wejść do katalogu z grą i ją uruchomić. Ponieważ granie w okienku 320x200 może być nieco utrudnione, warto przełączyć się na pełny ekran, wciskając kombinację klawiszy [Alt]+[Enter]. Możemy też skorzystać z antyaliasingu znacznie podrasowującego grafikę do 640x480. Odpowiednie ustawienia znajdziemy w pliku konfiguracyjnym. Emulator radzi sobie ze starymi grami na tyle dobrze, że działają one dokładnie tak, jak przed laty chcieli programiści. 


Nie tylko DOS

Do zabawy z "klasykami" nie zawsze musimy angażować tak bardzo skomplikowany mechanizm, jakim jest emulacja całego antycznego peceta. Komputerowi gracze niechętnie się rozstają z ulubionymi zabawkami, stąd sporo starszych gier doczekało się nowego wcielenia. Jedną z niezwykle udanych prób wskrzeszenia wiekowych hitów jest ScummVM. Ten projekt, którego źródła dostępne są na licencji GPL, umożliwiał początkowo uruchomienie klasycznych gier firmy LucasArts, takich jak Secret of Money Island czy też Sam and Max itp. Wszystkie te gry używały SCUMM, czyli interpretera skryptów, grafiki i dźwięku. ScummVM jest reimplementacją tego programistycznego API, dzięki któremy możemy odpalić "przygodówki" pod Pingwinem. Obecnie projekt ten znacząco się rozrósł - dołączono do niego obsługę wielu innych gier przygodowych, bazujących na innych interpreterach. Zagramy zupełnie za darmo w pełną wersje Flight of Amazon Queen, jej producent udostępnił nie tylko kod źródłowy swojego hitu, ale i samą grę. Obsługiwane są także niektóre nowsze okienkowe gry np. Curse of Monkey Island.

Przeglądając zasoby Internetu, znajdziemy sporo projektów pozwalających uruchamiać stare przeboje. Oczywiście, musimy nadal mieć oryginalną grę, żeby ją odpalić w nowym systemie. Zastępujemy jedynie DOS-owy plik wykonywalny (EXE). Na przykład firma Apogee udostępniła kod źródłowy Duke Nukem 3D, dzięki któremu możemy skompilować engine gry. Pliki z zasobami musimy przegrać z płyty CD. 


Natywne gry linuksowe

Gry dla systemu spod znaku Pingwina są tworzone nie tylko przez amatorów. Coraz częściej komercyjne hity dostępne są zarówno w wersji dla Windows, jak i Linuksa.

Oczywiście, zanim Pingwin i jego fani zostali zauważeni przez wielkich producentów oprogramowania, powstało dla niego szereg amatorskich gier. Jak łatwo się domyślić, programy tego typu charakteryzowały się początkowo dość skromną oprawą graficzną i dźwiękową - w końcu tworzyli je programiści, a nie artyści. Z czasem jednak mnóstwo prymitywnych projektów dorobiło się także atrakcyjnej szaty. Za przykłady niech posłużą takie tytuły, takie jak FreeCiv (klon Civilization), Battle for Wesnoth (doskonała strategia turowa) czy też będący wciąż we wczesnej fazie rozwoju Super Tux ("platformówka"). Z gier trójwymiarowych warto tutaj wspomnieć o Foobilard (doskonała zabawa w różne odmiany bilardu) czy też "strzelance" FPP - CUBE. 


Tylko za kasę

Dla Pinwina dostępne są również komercyjne tytuły - i to nie tylko te znane z Windows, np. Tux Racer. Generalnie jednak większość płatnych tytułów "przywędrowało" na platformę linuksową wprost z Okienek. Początkowo przenoszenia tytułów z Windows podejmowali się ochotnicy po udostępnieniu kodu źródłowego przez producenta gry. Czasami nakładem własnej pracy amatorskie projekty odtwarzały engine'y starszych gier - np. Panzer General.

Wyjątkiem są niemal kultowe tytułu pochodzące z ID Software - Doom, Quake, Quake 2 aż po Quake III Arena, których linuksowe wersje powstawały niemal równocześnie z ich wydaniem dla Okienek. Warto zauważyć, że tę tradycję firma chce nadal podtrzymywać i Doom 3 ma się ukazać od razu z obsługą Linuksa.

Z obecnie dostępnych tytułów warto wymienić na pewno Unreal Tournament 2004, którego pudełkowa wersja umożliwia zabawę nie tylko pod Okienkami. Na nośniku z grą możemy znaleźć stosowny instalator przeznaczony dla Pingwina. Warto wspomnieć także o innych znanych pozycjach - np. Medal of Honor, Return to Castle Wolfenstein, Jagged Aliance 2. Innym niewątpliwie dużym hitem jest gra Neverwinter Nights oraz dodatki

Hordes of the Underdark i Shadows of Undrentide. W tym ostatnim przypadku instalacja jest nieco utrudniona. Jeśli posłużymy się procedurą dostępną na stronie WWW producenta, wymagane będzie ręczne przenoszenie plików z płyty CD. Znacznie wygodniejszą metodą będzie zastosowanie instalatora pobranego ze strony http://icculus.org/~ravage/nwn/.

Warto zauważyć, że na stronie http://liflg.linux-gamers.net/ dostępne są nieoficjalne setupy do gier zarówno natywnych, jak i okienkowych uruchamianych z wykorzystaniem Wine. Instalatory te powstały na bazie kodu udostępnionego przez firmę Loki Games, swego czasu zajmującą się aktywnie przenoszeniem tytułów z Windows.
 

Ilość a jakość

Mam nadzieję, że wymienione powyżej tytuły oraz opis możliwości uruchamiania gier z Windows oraz DOS-u są wystarczającym dowodem na to, że hasła "Linux" i "granie" nie wykluczają się wzajemnie. Oczywiście gier dla Okienek jest znacznie więcej niż dla systemu spod znaku Pingwina, należy jednak pamiętać, że nie zawsze ich duża liczba musi być równa wysokiej jakości. Na Linuksa przenoszone są zazwyczaj tylko takie tytuły, które zostały już docenione przez graczy. Podobnie najczęściej poprawnie "odpalane" przez WineX są te gry, które zostały wybrane przez subskrybentów projektu, płacących za jego dalszy rozwój. 


Instalacja sterowników dla kart graficznych ATI i nVidii

W przypadku kart graficznych ATI lub nVidii, żeby skorzystać z ich funkcji akceleracji 3D, musimy najczęściej zainstalować sterowniki binarne pochodzące bezpośrednio od producenta. Dlatego należy odwiedzić stronę WWW - odpowiednio: www.ati.com lub www.nvidia.com - i odnaleźć w sekcji download drivery dla Linuksa.

ATI
Sterowniki ATI (obecnie w wersji 3.9.0) musimy pobrać ze strony producenta. Następnie logujemy się w systemie jako użytkownik root i wchodzimy do katalogu z pobranym plikiem RPM. Instalację pakietu przeprowadzamy, używając konsoli tekstowej, tak więc jeśli nasz system domyślnie pracuje w środowisku graficznym, należy wyłączyć X Window poleceniem init 3. Sterownik instalujemy za pomocą komendy rpm -Uh -force fglrx-4.3.0-3.9.0. i386. rpm. Jeśli nie zauważyliśmy żadnych komunikatów o błędach, uruchamiamy fglxrxconfig, żeby skonfigurować driver. Wynikiem działania tego programu będzie nowy plik XF86Config. Żeby uruchomić tryb graficzny, wydajemy polecenie init 5. Po zalogowaniu do X Window uruchamiamy aplikację terminalu i wpisujemy fglrxinfo. Jeśli wśród komunikatów programu odnajdziemy ciąg: OpenGL vendor string: ATI Technologies Inc., oznacza to, że instalacja przebiegła pomyślnie.
 
nVidia
NVidia oferuje sterowniki w wersji 53.36 dla systemów 32-bitowych z rodziny Linuksa. Do ich instalacji potrzebny będzie plik NVIDIA-Linux-x86-1.0-5336-pkg1.run, który możemy pobrać ze strony producenta. Warto zauważyć, że drivery te są przystosowane do najnowszego jądra 2.6. Do poprawnej instalacji musimy również posłużyć się tekstową konsolą (init 3). Następnie jako root wydajemy polecenie sh NVIDIA-Linux-x86-1.0-5336-pkg1.run. Sterownik powinien się bez problemów zaintegrować z systemem. Ważne jest, aby podczas jego instalacji dostępne było połączenie z Internetem, gdyż setup może pobierać dodatkowe pliki - moduły do naszej wersji jądra. Jeśli nie znajdzie odpowiednich zbiorów lub nie mamy podłączenia do Sieci, konieczne będzie przekompilowanie odpowiednich modułów przez instalator. W praktyce wystarcza, aby w katalogu /usr/src/linux znajdowały się źródła do używanego przez nas jądra.
Ostatnim krokiem jest ręczna edycja pliku XF86Config. Koniecznie należy zamienić wpis Driver "nv" na Driver "nvidia". Dodatkowo w sekcji Module trzeba dodać ciąg Load "glx" oraz wykasować Load "dri" i Load "GLcore".
Po zapisaniu konfiguracji możemy zrestartować X Window. Jeśli wszystko przebiegło bez zakłóceń, podczas uruchamiania grafiki powinniśmy zobaczyć na chwilę pełnoekranowe logo nVidii. 


Instalacja i konfiguracja Wine (WineX)

Po zainstalowaniu Wine z binarnych pakietów najczęściej jest on wstępnie skonfigurowany do pracy. Jeśli korzystamy ze źródeł - możemy zastosować skrypt wineinstall, który przeprowadzi konfigurację za nas. W katalogu domowym powinniśmy znaleźć folder .wine lub w przypadku WineX .transgaming. W jego podkatalogach znajdują się pliki oraz foldery niezbędne do pracy okienkowego środowiska. Najważniejszym zbiorem jest wine.conf, który pozwala ustawić szereg istotnych parametrów.
Po pierwsze, powinniśmy zdefiniować napędy i przypisać litery do fizycznych urządzeń. Na przykład:

[Drive A]
Path=/mnt/floppy
Type=floppy
Label=DyskietkaA
Device=/dev/fd0

[Drive C]
Path=~/.wine/c_drive
Type=hd
Label=Windows
Filesystem=win95

[Drive F]
Path=/mnt/cdrom
Type=cdrom
Label=CD-Rom
Filesystem=win95

Możemy także ustawić wiele parametrów dotyczących wyświetlania:

[x11drv]
; Zezwalamy na zarządzanie oknami przez linuksowy menedżer okien.
Managed = Y
; Włączamy rozszerzenie XFree86 DGA - pozwoli zmieniać rozdzielczość obrazu "w locie".
UseDGA = Y
; Rozszerzenie XShm powinno przyśpieszyć wyświetlanie grafiki.
UseXShm = Y
; Przechwytywanie myszki w aplikacjach korzystających z DirectX.
DXGrab = Y
; Włączenie podwójnego buforowania może się przydać w grach korzystających z OpenGL
DesktopDoubleBuffered = Y

Warto zauważyć, iż niektóre ustawienia Wine możemy zmienić z poziomu linii poleceń, na przykład wymusić uruchomienie całego emulowanego środowiska w oknie przy użyciu polecenia wine -desktop 800x600 starcraft.exe. Szczegółowa lista opcji pliku konfiguracyjnego oraz samego Wine jest dostępna po wydaniu polecenia man wine.conf oraz man wine.


Opis pliku dosbox.conf
Konfigurując środowisko DOS-u, w DOSBoksie najwygodniej posłużyć się plikiem konfiguracyjnym dosbox.conf. Warto zwrócić uwagę na ustawienia dotyczące grafiki, takie jak:

fullscreen=true
# uruchamia DOSBoksa na całym ekranie,
output=opengl
# wskazuje na wykorzystywany mechanizm sprzętowego skalowania okienka,
machnie=auto
# automatycznie ustawia najlepszą możliwą kartę graficzną - VGA,
memsize=16
# alokuje 16 MB pamięci dla emulowanego peceta,
scaler=normal2x
# podwaja rozdzielczość wyświetlanego obrazu, może wyłączyć skalowanie (none) lub dodatkowo włączyć
wygładzanie (advmame2x).

Do odtwarzania dźwięków możemy posłużyć się różnymi kartami dźwiękowymi. Najbardziej kompatybilnym (z grami dla DOS-u) urządzeniem jest Sound Blaster. Ustawieniami jego parametrów sterują wpisy w sekcji [sblaster]. Warto sprawdzić, czy emulacja jest włączona sblaster=true. Wiele gier do odgrywania muzyki używało syntezy FM, dlatego należy uaktywnić wirtualną kartę Adlib - adlib=true.
Prędkość emulacji zależy nie tylko od sprzętu, ale i od następujących parametrów:
[cpu]
core=normal # rodzaj emulacji - interpretacja lub dynamiczna kompilacja dynamic,
cycles=2500 # liczba instrukcji, jaką DOSBox usiłuje wykonać w ciągu każdej milisekundy.

Krzysztof Sokołowski

Artykuł pochodzi
z CHIP-a nr 7/2004


 

 

Kontakt i o nas | Wspomóż nas | Reklama | Księga Gości

Copyright (C) Salwatorianie 2000-2011