Notice: Use of undefined constant d - assumed 'd' in /home/admin/domains/katolik.pl/public_html/komputer/showa.php on line 2

Notice: Undefined variable: menu in /home/admin/domains/katolik.pl/public_html/komputer/menu.inc on line 23

Notice: Undefined variable: szczegoly in /home/admin/domains/katolik.pl/public_html/komputer/showa.inc on line 28
 

   Linuxowe
 powrót
Nowe oblicze Pingwina

Nowe oblicze Pingwina

Wizualną stronę najnowszych Okienek zmieniamy, używając standardowych narzędzi systemowych. Miłośników tuningu GUI powinny zainteresować także zdolności metamorfozy interfejsu, które oferuje Linux.

Dla systemów Microsoftu możemy dokupić specjalne oprogramowanie, takie jak WindowsBlinds czy też StyleXP, dzięki którym dostosujemy do własnych upodobań wygląd interfejsu Okienek (patrz: Z wizytą u szklarza). Zupełnie podobne mechanizmy w systemie spod znaku pingwina udostępniane są bezpłatnie.

Oczywiście nie zawsze warto przerabiać interfejs - i wcale nie chodzi tu o koszty. Często natychmiast po zainstalowaniu Windows XP wyłączamy domyślny temat Luna, przywracając klasyczny układ GUI, znany z Windows 2000. Dla wielu osób bardzo dużą zaletą Linuksa jest domyślny, "czysty" wygląd środowisk graficznych, takich jak KDE czy GNOME. Wydawałoby się więc, że ulepszanie interfejsu jest w dużym stopniu pozbawione sensu. Wbrew pozorom jednak może się także przyczynić do poprawy funkcjonalności systemu i ułatwić nam codzienne korzystanie z programów. Dzięki dodatkowym przyciskom szybkiego uruchamiania, apletom, paskom narzędzi oraz innym elementom możemy pod Linuksem odpowiednio zorganizować sobie nasze wirtualne biurko. A że przy okazji będzie ono niepowtarzalne i efektowne, to chyba tylko jeszcze lepiej. Gdy ktoś jest graficznym purystą i drażni go przerost formy nad treścią, to oczywiście pod Pingwinem nie będzie miał problemów z takim dostosowaniem interfejsu, żeby jak najmniej rzucał się on w oczy. Oczywiście, zastosowanie "lekkiego" GUI przy okazji także przyspieszy działanie systemu.

Sporo osób ma przyzwyczajenia nabytych podczas pracy z Okienkami czy systemem Mac OS X firmy Apple i ciężko im przystosować się do Linuksa. Otóż jest na to rada. Wystarczy odpowiednio zorganizować układ paneli, pasków, menu startowego i pola systemowego oraz pobrać stosowny temat dla KDE lub GNOME z Internetu, naśladujący wygląd ulubionego OS-u. Poza kwestiami czysto estetycznymi zmiana wyglądu interfejsu pomaga zatem osobom stawiającym pierwsze kroki w nowym systemie operacyjnym.

Warto zauważyć, że w ramach obszaru roboczego użytkownika możemy dodatkowo korzystać z efektownych graficznych apletów, które pokazują np. obciążenie procesora, wielkość zajętej przestrzeni na dysku, wolną pamięć RAM i inne informacje. Funkcje tego typu będą wbudowane też w kolejne wersje Mac OS X (Tiger) oraz Windows (Longhorn). Pod Linuksem skorzystamy z nich już dziś dzięki programom SuperKaramba oraz gDesklets. 


KDE

Domyślnym środowiskiem graficznym wielu popularnych dystrybucji Linuksa (np. SuSE czy Mandrake'a) jest KDE. Możliwości dostosowania do własnych upodobań jego wyglądu są ogromne i to bez potrzeby doinstalowywania jakichkolwiek dodatkowych aplikacji. Wystarczy skorzystać z opcji konfiguracyjnych dostępnych w Centrum Sterowania KDE. Dzięki zakładce Tematy możemy poprawić wygląd naszego pulpitu. Bardzo duże znaczenie dla wygody pracy z aplikacjami ma rodzaj zastosowanych fontów. Niestety, dość często czcionki instalowane wraz z popularnymi dystrybucjami Linuksa są nie najlepiej dobrane. Dlatego warto poświęcić chwilę czasu zakładce Czcionki w Centrum Sterowania i przypisać fonty zgodnie z własnymi preferencjami. Jeśli wśród czcionek dostępnych w naszej odmianie systemu brakuje nam odpowiednich krojów, zawsze możemy zainstalować te z Windows. Wystarczy, że skorzystamy z Instalatora czcionek. Przy jego użyciu dogramy fonty z partycji z Okienkami. Oczywiście wcześniej musimy ją zamontować w systemie plików Linuksa - np. w katalogu /mnt/windows. Jeśli nasza dystrybucja nie zrobiła tego za nas, dostęp do danych z systemu Microsoftu uzyskamy po wydaniu komendy mount /dev/hda1 /mnt/windows -t ntfs. Przyjmujemy tutaj, że nasza partycja z Okienkami jest pierwszą na pierwszym dysku twardym oraz jest sformatowana dla systemu plików NTFS. Trzeba pamiętać, że zarówno do zainstalowania czcionek w KDE, jak i zamontowania partycji potrzebujemy uprawnień administratora - użytkownika root. 
 

Lifting mały i duży

Najlepszym sposobem na poprawę wyglądu naszego środowiska graficznego jest zmiana dekoracji okien w zakładce Dekoracje okna - Centrum Sterowania. KDE ma wiele wbudowanych tematów dla menedżera okien kwm, ale możemy także używać takich z IceWM. Natywne dekoracje okien w KDE 3.2 warto dobrać do stylu rysowania przycisków, menu i suwaków. Do modyfikacji tego ostatniego służy zakładka Styl. Zazwyczaj najlepszy efekt wizualny osiągniemy, stosując dekoracje okien oraz styl GUI o takiej samej nazwie (np. Plastik). Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby dowolnie poeksperymentować z tymi ustawieniami (np. zastosować styl przycisków Keramik wraz z dekoracjami CDE). W Sieci poza standardowymi tematami możemy znaleźć wiele innych, ciekawych graficznie elementów dekoracyjnych. Najlepszym miejscem do wyszukania nowych komponentów jest witryna www.kde-look.org. Najpopularniejsze tematy wizualne są dostępne w postaci plików RPM dla konkretnych dystrybucji Linuksa (Mandrake'a, SuSE, Fedory Core itp.). Czasami jednak są one dystrybuowane jako archiwum TAR.GZ zawierające pliki źródłowe niezbędne do samodzielnej kompilacji tematu. RPM-y instalujemy, wydając polecenie rpm -ivh temat.rpm. Gdy chcemy wgrać temat ze źródeł, niezbędne będzie zainstalowanie pakietów z grupy programowanie (np. Development Tools). Szczegółowy opis instalacji możemy zazwyczaj znaleźć w archiwum TAR.GZ. Gdy mamy działający kompilator oraz niezbędne biblioteki programistyczne, wystarczy, że rozpakujemy pliki komendą tar -zxvf temat.tar.gz lub tar -xvjf temat.tar.bz2. Następnie przechodzimy do katalogu ze zbiorami źródłowymi i uruchamiamy skrypt ./configure. Kompilujemy program (komenda make) oraz ostatecznie instalujemy go w systemie (make install). Jeśli wszystko przebiegło pomyślnie, nowe dekoracje okien i/lub styl przycisków odnajdziemy w odpowiednich zakładkach Centrum Sterowania KDE. 


Więcej informacji o tuningu środowisk GNOME i KDE:
http://www.kde-look.org/
http://www.gnome-look.org/

Strony domowe projektów SuperKaramba i gDesklets:
http://netdragon.sourceforge.net/
http://gdesklets.gnomedesktop.org/
 
 
Trójwymiarowy pulpit

Przeglądając zasoby wspomnianej wyżej witryny www.kde-look.org, znajdziemy mnóstwo ciekawych tapet na pulpit. W środowisku graficznym Linuksa często korzysta się z tzw. wirtualnych pulpitów, dzięki czemu możemy pracować z wieloma aplikacjami w kilku różnych graficznych przestrzeniach roboczych. Co ciekawe, w KDE (i GNOME) bez problemu uda się każdemu pulpitowi przypisać inny obrazek, korzystając z zakładki Tło w Centrum Sterowania lub bezpośrednio z opcji Konfiguracja Pulpitu (dostępnej, podobnie jak w Okienkach, we właściwościach ekranu). Dzięki temu prostemu zabiegowi nie pogubimy się nawet przy dużej liczbie obszarów roboczych. Domyślnie pomiędzy pulpitami przełączamy się, korzystając ze specjalnego apletu (tzw. pagera) dostępnego na pasku KDE. Jeśli jednak chcemy zadziwić naszych znajomych, jak efektowny i funkcjonalny może być Linux, warto sięgnąć po program 3d-Desktop. Pobierzemy go ze strony desk3d.sourceforge.net. Po zainstalowaniu aplikacji i jej konfiguracji (dokładnie opisanej w pliku README) będziemy mogli się cieszyć trójwymiarowym przełączaniem pomiędzy pulpitami. Do uruchomienia programu w środowisku KDE najlepiej stworzyć skrót klawiaturowy uaktywniający polecenie 3ddesk za pomocą np. jednoczesnego wciśnięcia kombinacji przycisków [Alt]+[Ctrl]+[Tab].
 

Ikonografia

Zmiana standardowego zestawu ikon potrafi radykalnie odmienić wygląd naszego wirtualnego biurka. W środowisku KDE podmiana tego rodzaju elementu dekoracyjnego jest bardzo prosta dzięki opcji Ikony w Centrum Sterowania. Możemy skorzystać z gotowych pakietów, które pobierzemy z wspomnianej wcześniej witryny. Do najbardziej kompletnych i efektownych graficznie motywów ikon zaliczają się np. Noia, Nuvola czy też Korilla. Instalacja nowego tematu sprowadza się do pobrania z kde-look archiwum typu TAR.GZ, a następnie skorzystania z przycisku Zainstaluj nowy motyw w sekcji Ikony | Centrum Sterowania. Po wybraniu nowego motywu i naciśnięciu przycisku Zastosuj możemy od razu cieszyć się nowym wyglądem ikonek.
 

Inny pasek

Kolejną opcją tuningu interfejsu KDE jest możliwość zmiany wyglądu Panelu KDE, który domyślnie zorganizowany jest podobnie jak Pasek zadań w Microsoft Windows. Przy użyciu techniki przeciągnij i upuść możemy swobodnie ulokować Panel po dowolnej stronie pulpitu. Żeby jednak skorzystać z zaawansowanych opcji konfiguracyjnych, klikamy Panel prawym przyciskiem myszy i wybieramy Właściwości. W okienku Konfiguracja Panelu możemy zmienić jego rozmiar, tło lub zastosować przezroczystość czy ustawić powiększenia ikon szybkiego startu aplikacji. Do Panelu KDE bardzo łatwo dodamy różne komponenty - aplety, zegarki oraz pozostałe mniej lub bardziej przydatne elementy. Bardzo interesującą opcją jest możliwość stworzenia Panelu potomnego, który usytuujemy np. po prawej stronie ekranu, a następnie, używając prawego przycisku myszki, dodamy do niego zestaw wskaźników (np. prognozę pogody, miernik obciążenia CPU, zajętości RAM-u...). Możemy też sprawić, że Panel potomny będzie zasłaniany przez uruchamiane aplikacje, przez co zacznie wyglądać jak umieszczony na stałe element pulpitu. 


Bombowy program

Poza tymi standardowymi możliwościami konfiguracji środowiska KDE istnieją dodatkowe aplikacje, które pozwalają tworzyć bardzo oryginalne elementy graficzne - np. efektowny chromo- wany zegar na pulpicie, prognozę pogody, kalendarz itp. Dzięki pakietowi SuperKaramba można pisać niemal dowolne aplety integrujące się z przestrzenią roboczą w KDE. Aplikacja bazuje na skryptach tworzonych w Pythonie, a o jej potencjale świadczy choćby moduł do czytania wiadomości RSS - Polish News Module, stworzony przez naszych rodaków. Bezpośrednio na pulpicie możemy więc umieścić nie tylko efektowne wizualnie, ale i bardzo użyteczne komponenty. Fanów systemów Apple z pewnością zainteresuje temat SuperKaramby, naśladujący pasek uruchamiania i zadań znany z Mac OS-u X.

SuperKarambę instalujemy tak samo jak inne programy dla Linuksa. Poza samą aplikacją potrzebne są jednak jeszcze odpowiednie tematy. Znajdziemy je w wielu miejscach w Internecie (np. kde-look). Po pobraniu wybranego motywu musimy go rozpakować i - najlepiej korzystając z uprawnień administratora - wgrać zawartość archiwum do ogólnie dostępnego katalogu, np. /opt/themes/nazwa_motywu. Później z poziomu zwykłego użytkownika uruchamiamy program i naciskamy przycisk Open. Wybieramy katalog z tematem, zaznaczamy plik z rozszerzeniem .theme i po prostu go otwieramy. Poszczególne tematy konfigurujemy, korzystając najczęściej z opcji dostępnych pod prawym przyciskiem myszki. Umiejscowienie graficznego elementu możemy zmienić, używając opcji Toggle locked position i przeciągając go na pożądane miejsce. Komponent blokujemy, wybierając ponownie wspomnianą opcję.

SuperKaramba pozwala na jednoczesne uruchomienie wielu tematów. Wystarczy kliknąć jej ikonę w polu systemowym (symbol bomby) i wybrać z menu opcję Open. Następnie wywołujemy kolejny motyw. Trzeba zauważyć, iż wadą programu są spore wymagania co do mocy obliczeniowej, wynikające z zastosowania interpretera do intensywnej obróbki grafiki. Dlatego użytkownicy wolniejszych komputerów powinni ograniczyć liczbę uruchomionych jednocześnie tematów. Naturalnie SuperKaramba to nie jedyny program pozwalający na upiększenie i zwiększenie funkcjonalności środowiska KDE. Osoby zainteresowane dalszymi usprawnieniami powinny odwiedzić witrynę www.kde-apps.org, gdzie znajdą zatrzęsienie aplikacji i apletów, zamienników dla Panelu KDE i innych "użytków". 


W KDE i w GNOME

Warto zauważyć, iż omówione wcześniej standardowe metody dostrajania wyglądu GUI działają w ramach wszystkich aplikacji bazujących na bibliotece QT, będącej podstawą projektu KDE. Niestety, w przypadku programów stworzonych z myślą o innym środowisku (np. GNOME) ich wygląd się nie zmieni (poza dekoracjami okien). Na szczęście istnieje metoda pozwalająca zapewnić spójny wizerunek programów bazujących na bibliotekach GTK1 i GTK2 w środowisku KDE.

Weźmy na warsztat popularnego GIMP-a. Żeby wyglądał on jak natywny program KDE, należy zainstalować GTK-QT Theme Engine dostępny na stronie www.freedesktop.org. Po zainstalowaniu programu w Centrum Sterowania KDE znajdziemy zakładkę GTK styles and fonts, gdzie możemy przypisać styl oraz czcionki aplikacji QT dla GTK. Wystarczy wybrać opcje Use my KDE style in GTK applications oraz Use my KDE fonts in GTK applications.

Ponieważ programy napisane z myślą o środowisku GNOME korzystają z innych zestawów ikon, konieczna może być ręczna ingerencja w pliki iconsrc. Najlepiej jednak wyszukać alternatywny zestaw ikon, np. Crystal for GTK-QT, który jest dostępny we wspomnianej wcześniej witrynie www.kde-look.org, i zainstalować go poprzez rozpakowanie do katalogu ~/.theme. 

 
GNOME

Zespół programistów pracujących nad GNOME intensywnie rozwija środowisko, także pod względem tuningu interfejsu użytkownika. Możliwości konfiguracji GUI bazującego na bibliotece GTK2 są - podobnie jak w KDE - spore. Także i w tym przypadku nie musimy instalować dodatkowych programów, aby dostosować wygląd pulpitu, pasków oraz okien do własnych potrzeb.
 

Na początek coś łatwego

Najnowsza wersja GNOME 2.6 bazuje już całkowicie na bibliotece GTK2. Licznych niezależnych aplikacji wciąż jednak nie przepisano na nową platformę i korzystają one ze starszej odmiany GTK, oznaczonej numerem 1. Dlatego podczas zmian tematów, szczególnie na niestandardowe, trzeba pamiętać o dobraniu stylu przycisków, suwaków i innych elementów do obu wersji bibliotek. Wybór dekoracji okien oraz fontów jest wymuszany na obu rodzajach aplikacji (pisanych dla GTK1 oraz GTK2) poprzez odpowiednie ustawienia w menu Desktop Preferences | Fonts. Co ciekawe, ustawienia czcionek w GNOME automatycznie wpływają także na uruchamiane programy napisane z wykorzystaniem biblioteki QT. Dlatego korzystanie z aplikacji przeznaczonych dla KDE pod GNOME jest łatwiejsze niż na odwrót.

Tuning pulpitu przeprowadzimy bardzo sprawnie, korzystając z opcji dostępnych w głównym menu GNOME | Applications | Desktop Preferences. Zmian czcionek używanych przez programy dokonujemy w sekcji Font. Za wygląd dekoracji okienek odpowiada sekcja Windows, a styl przycisków i suwaków zmienimy dzięki opcji Theme.

Oczywiście standardowe środowisko GNOME ma ograniczoną liczbę tematów, których możemy użyć. Podobnie jak w przypadku KDE, również i tutaj istnieje jednak sposób na dodanie większej liczby motywów graficznych. Sporo dekoracji okien oraz stylów zamieszczono w witrynie www.gnome-look.org, gdzie w sekcji GTK 2.x odnajdziemy kompletne zestawy wizualnych elementów. Tematy instalujemy tak samo jak zwykłe programy dla Linuksa. Najczęściej musimy pobrać archiwum TAR.GZ i po jego rozpakowaniu skompilować wybrany motyw.

Po wgraniu nowego tematu powinniśmy wydać polecenie Applications | Desktop Preferences | Theme, gdzie odnajdziemy nowy temat. Warto pamiętać także o dobraniu do wybranego motywu GTK 2.x takiego samego tematu dla starszych aplikacji GTK 1.x. Ponieważ większość tego typu modyfikacji graficznych tworzonych jest z myślą o aplikacjach bazujących na nowszej odmianie biblioteki, w praktyce będziemy musieli poszukać zbliżonego wyglądem motywu GTK1.x.

W Desktop Preferences | Icons zmienimy ustawienia ikon widocznych na naszym pulpicie oraz w menu aplikacji. Warto zauważyć, iż coraz więcej grafik tego typu, dostępnych np. na www.gnome-look.org, powstaje w wektorowym formacie SVG. Dzięki temu ikonki takie będą wyglądały dobrze niezależnie od wielkości, jaką im przypiszemy. 


Pasek inny niż zwykle

Domyślnie zainstalowane środowisko GNOME wykorzystuje dwa panele znajdujące się na dole i na górze ekranu. Taka organizacja nie jest oczywiście obowiązkowa - możemy dowolnie modyfikować układ pasków, menu i apletów. Ich pozycję na ekranie zmieniamy, korzystając z techniki przeciągnij i upuść.

Aby dodać kolejne przyciski szybkiego uruchamiania aplikacji na pasku, klikamy go prawym przyciskiem myszki i wybieramy pozycję Add to panel. Następnie na liście Applications wskazujemy interesujący nas program. Podobnie postępujemy z innymi elementami (np. menu uruchamiania programów, polem przełączania pulpitów, zegarem i apletami). W środowisku GNOME możemy dodać kolejne panele, także przezroczyste, na których umieścimy dodatkowe elementy wizualne. Wystarczy chwilę poeksperymentować z ustawieniami, aby stworzyć niepowtarzalny i funkcjonalny Pulpit.
 

Desklety

Naturalnie możliwości tuningu GNOME'a na tym się nie kończą. Dzięki programowi gDesklets oraz odpowiednim tematom możemy umieścić bezpośrednio na pulpicie dodatkowe, efektowne menu uruchamiania aplikacji (na przykład przypominające to z Mac OS-u X), różnego rodzaju wskaźniki (obciążenia procesora, wolnej przestrzeni na dysku itp.) oraz aplety pobierające informację o pogodzie, newsy przez mechanizm RSS itp.

Aplikacja gDesklets bazuje - podobnie jak SuperKaramba - na interpreterze Python, lecz niestety oba programy nie są ze sobą zgodne. Tematy napisane dla jednego z nich nie będą zatem działały w drugim. Na szczęście liczba motywów dostępnych dla gDesklets jest ogromna i nie będziemy mieli problemów ze znalezieniem ciekawych wizualnie i funkcjonalnie komponentów. Sporo tematów zamieszczono choćby na stronie gdesklets.gnomedesktop. org. Ich instalacja sprowadza się do rozpakowania archiwum TAR.GZ do katalogu ~/.gdesklets/ Sensors. W wielu przypadkach w spakowanym pliku znajdziemy skrypt, który wszystko zrobi za nas. Najczęściej nazywa się on Install_nazwa_tematu.bin. Wystarczy, że go uruchomimy. Następnie startujemy aplikację gDesklets poleceniem gdesklets &, a temat ładujemy wydając komendę gdesklets nazwa_tematu. display.
 

Efektowne logowanie

Często logując się do systemu, korzystamy z trybu graficznego i odpowiedniego dla danego środowiska menedżera. W przypadku KDE aplikacja KDM może być wizualnie tuningowana, lecz na pewno nie w takim stopniu jak GDM dostępny w GNOME. Wygląd menedżera logowania można dowolnie modyfikować - i to nie tylko poprzez zmianę tła, dekoracji okien czy stylu przycisków. GDM pozwala bez ograniczeń zaaranżować pozycję poszczególnych elementów graficznych, takich jak efektowne ikony użytkowników, komponenty okna logowania itp. Dzięki temu można uzyskać zarówno prosty, niemal tekstowy interfejs, jak i bardzo rozbudowany GUI, zbliżony do tego znanego z Ekranu logowania w Windows XP czy komputerów firmy Apple. 

 
Załóż skórę

Sporo aplikacji, pomimo że doskonale współpracuje zarówno w środowisku GNOME, jak i KDE, charakteryzuje się własnym wyglądem - można tu wymienić choćby popularnego XMMS-a oraz Mozillę. Żeby uzyskać spójny wygląd takich programów w środowisku graficznym, z którego korzystamy, najlepiej zastosować tzw. "skóry". W Sieci odnajdziemy wiele tego typu komponentów - i to nie tylko dla XMMS-a czy Mozilli. "Skóry" w XMMS-ie zmieniamy, korzystając z kombinacji klawiszy [Alt]+[S] i wybierając pożądany motyw wizualny z menu. Zmiana wyglądu Mozilli, a także Firefoksa, jest możliwa dzięki menedżerowi tematów. Jeśli w KDE lub GNOME używamy popularnych stylów graficznych, to nie powinniśmy mieć problemów z odnalezieniem ich odpowiedników dla wspominanych aplikacji.

Nieco inaczej sprawa się ma z bardzo popularnym programem biurowym OpenOffice. Aplikacja używa własnych ikon oraz stylu wizualnego, który zupełnie nie współgra z żadnym środowiskiem graficznym dla Linuksa. Wynika to z faktu, że OpenOffice nie korzysta w ogóle z bibliotek GTK czy też QT. Na szczęście problem spójności wizualnej jest do rozwiązania. Firma Ximian, znana z doskonałego klienta poczty Evolution dla GNOME'a, opracowała sposób na zmianę interfejsu OpenOffice'a. Dzięki odpowiedniemu narzędziu oraz zestawowi łatek dostępne są w Internecie wersje pakietu biurowego dostosowane do wyglądu GNOME'a. Na oficjalnej stronie www.openoffice.org powstał też odpowiedni projekt dla konkurencyjnego środowiska - KDE Native Widget Framework. 


Alternatywy

Graficzna strona Linuksa to nie tylko KDE i GNOME. Na długo zanim pojawił się pomysł, aby rozwijać te zintegrowane środowiska graficzne, pulpit Pingwina pracował pod kontrolą innych menedżerów okien. Zadania takiego elementu w środowisku X Window polegają przede wszystkim na zarządzaniu wyświetlanymi oknami w przestrzeni roboczej oraz rysowaniu tak zwanych dekoracji okien, czyli ramki wokół aplikacji oraz przycisków (najczęściej minimalizacji, maksymalizacji oraz zamknięcia programu). Dodatkowo nawet proste menedżery (TWM, FVWM itp.) potrafią wyświetlić menu uruchamiania programów, dostępne np. po kliknięciu prawym przyciskiem myszki.

Ta uboga początkowo funkcjonalność została jednak z czasem rozbudowana możliwością tworzenia wirtualnych pulpitów, paneli uruchamiania aplikacji oraz dokowania specjalnych apletów. Pozwala to udostępnić zalążki funkcjonalnego pulpitu. Obecnie WM znacznie bardziej zbliżyły się swoimi możliwościami do KDE oraz GNOME i często doskonale współpracują ze swoimi bardziej rozbudowanymi braćmi. Ze środowiskiem KDE bardzo dobrze współgra IceWM, którego tematy możemy instalować wprost w Centrum Sterowania.
 

Enlightenment, czyli oświecenie

Jeden z bardzo ciekawych projektów, którego funkcjonalność wykracza daleko poza definicje menedżera okien, a jest jeszcze zbyt skromna jak na pełne środowisko graficzne, to Enlightenment. Jest on chyba najbardziej efektownym graficznie menedżerem okien dla Linuksa. Oprócz coraz częściej już spotykanej możliwości zmiany wyglądu okien Enlightenment potrafi nadać im niemal dowolny kształt oraz pozwala na animację wielu elementów graficznych. Uzyskanie takich efektów jest możliwe dzięki EVAS-owi, komponentowi tego WM, który może korzystać z API OpenGL. Dla uzyskania najlepszych efektów wizualnych oraz wydajności warto mieć zainstalowany akcelerowany sprzętowo X-serwer z rozszerzeniem GLX.

Niewątpliwie celem projektu Enlightenment jest stworzenie w pełni funkcjonalnej powłoki graficznej dla Linuksa. Na razie jednak w Enlightenement 0.16 dodanie programów do menu albo ustawienie pozycji elementów pulpitu wiąże się z koniecznością ręcznej edycji plików konfiguracyjnych. Najwyraźniej wygoda użytkowników jest spychana na drugi plan. Twórcy Enlightenmenta skupiają się na rozwoju komponentów Emotion (odpowiedzialnego za odtwarzania wideo i dźwięków) czy też Edje (pozwalającego na manipulacją grafiką bitmapową i wektorową oraz czcionkami True-Type). Opisywany menedżer okien pozwala uzyskać naprawdę niesamowite efekty graficzne, ale dzieje się to kosztem skomplikowanej i trudnej edycji wielu tekstowych plików konfiguracyjnych. 
 

Czarne pudełko

Kolejny alternatywny menedżer okien, który umożliwia uzyskanie bardzo ciekawych efektów wizualnych, to Fluxbox. Ten WM wywodzi się z popularnego niegdyś BlackBoksa, a obecnie jest dość chętnie wykorzystywany przez osoby, które chcą stworzyć nieco "lżejsze" środowisko pracy. Warto zauważyć, iż Fluxbox dobrze integruje się z aplikacjami GNOME i KDE. Oczywiście poza zarządzaniem oknami oferuje także dodatkowe funkcje. Można choćby korzystać ze specjalnego panelu (Slita), w którym dokowane są aplety pochodzące np. wprost z KDE.

WindowMaker oraz FVWM były niegdyś bardzo popularne. Obecnie można je polecić przede wszystkim osobom dysponującym słabszym sprzętem. Zapotrzebowanie na moc obliczeniową oraz pamięć operacyjną takich środowisk jest dużo mniejsze niż w przypadku KDE czy GNOME'a. Oczywiście, także wiekowy FVWM może wyglądać niezwykle efektownie, jeśli jednak komuś zależy na maksymalnie ciekawych i oryginalnych "wodotryskach", powinien zainteresować się wcześniej omawianymi projektami.

Alternatywne menedżery okien - nawet jeśli rozbudowane ciekawymi apletami i panelami - są zazwyczaj całkowicie pozbawione aplikacji. Tworząc "lekkie" środowisko pracy dla Linuksa na bazie Fluxboksa czy FVWM-a, na pewno będziemy musieli zaopatrzyć się w menedżera plików. Dość dobrym wyborem będzie ROX-Filer, który ma spore możliwości, a jest również dość oszczędny pod względem wykorzystywania sprzętowych zasobów komputera. Do tego przydadzą się z pewnością przeglądarka WWW oraz klient poczty. Warto tutaj wybrać Mozillę lub - jeśli jest ona zbyt zasobożerna - którąś jej wersję light - np. Galeon. W niektórych dystrybucjach Linuksa podczas instalacji mamy możliwość wyboru takiej "lekkiej" wersji środowiska graficznego jako alternatywy dla GNOME'a bądź KDE. Najczęściej bywa tak, że gdy zdecydujemy się na uproszczone środowisko, automatycznie zostaną zainstalowane najskromniejsze wersje podstawowych narzędzi, edytorów, przeglądarek itp.
 

Będzie ładniej?

Omówione w artykule środowiska GNOME i KDE oraz kilka alternatywnych menedżerów okien to nie wszystko. Na pewno KDE i GNOME będą wyznaczały drogę dalszego rozwoju interfejsu graficznego Linuksa. Można się jednak spodziewać, że nowe pomysły związane z zarządzaniem przestrzenią roboczą, które są rozwijane w innych menedżerach okien, zagwarantują funkcjonalność i estetykę pulpitu darmowego Uniksa. Dlatego też wydaje się, że symbol rozpoznawczy Linuksa, czyli czarno-biały pingwin, jest nieco przestarzały. Właściwie należałoby go zastąpić wielobarwnym kameleonem. I tylko pech sprawił, że to zwierzątko jest już zarezerwowane jako logo jednej z dystrybucji. 


Optymalizacja ustawień karty graficznej i dysku twardego

Zanim przystąpimy do tuningu wizualnego naszego systemu, musimy zadbać o poprawne skonfigurowanie karty graficznej.

Instalacji sterownika ATI dokonujemy z konsoli tekstowej, tak więc jeśli nasz system domyślnie pracuje w środowisku graficznym, należy wyłączyć X Window i wydać polecenie rpm -Uh -force fglrx-4.3.0-3.9.0. i386. rpm. Jeśli nie zauważyliśmy żadnych komunikatów o błędach, uruchamiamy skrypt fglxrxconfig. Wynikiem działania tego programu będzie nowy plik XF86Config. Żeby włączyć tryb graficzny, wydajemy polecenie init 5. Po zalogowaniu do X Window uruchamiamy aplikację terminalu i wpisujemy fglrxinfo. Wśród komunikatów odnajdziemy ciąg ATI Technologies Inc.

nVidia oferuje dla 32-bitowych systemów z rodziny Linuksa sterowniki w wersji 61.11. Do ich instalacji potrzebny będzie plik NVIDIA-Linux-x86-1.0-6111-pkg1.run, który możemy pobrać ze strony producenta. Warto zauważyć, że drivery te współpracują z najnowszym jądrem 2.6. Do poprawnej instalacji musimy się również posłużyć tekstową konsolą. Jako root wydajemy polecenie sh NVIDIA-Linux-x86-1.0-6111-pkg1.run. Ważne jest, aby podczas instalacji sterowników dostępne było połączenie z Internetem, gdyż setup może pobierać dodatkowe pliki - moduły do naszej wersji jądra. Jeśli nie znajdzie odpowiednich zbiorów lub nie mamy połączenia z Siecią, konieczne będzie przekompilowanie odpowiednich modułów przez instalator. W praktyce wystarcza, aby w katalogu /usr/src/linux znajdowały się źródła do używanego przez nas jądra. Ostatnim krokiem jest ręczna edycja pliku XF86Config. Koniecznie należy zastąpić wpis Driver "nv" na Driver "nvidia". Dodatkowo sekcji Module należy dodać ciąg Load "glx" oraz wykasować Load "dri" i Load "GLcore". Po zapisaniu konfiguracji możemy zrestartować X Window.

Spory wpływ na wygląd naszego pulpitu mają używane w aplikacjach czcionki. Często w Linuksie możemy się posłużyć fontami TrueType np. wprost z naszej partycji z Windows. Wystarczy, że zainstalujemy je przy użyciu graficznych narzędzi bądź ręcznie skopiujemy do katalogu /usr/share/fonts/mojefonty. W tym ostatnim przypadku musimy także wskazać pełną ścieżkę w pliku XF86Config w sekcji "Files" dopisując np. FontPath "/usr/share/fonts/mojefonty".

Ostatnim elementem, o którym warto pamiętać, jest włączenie trybu dysków DMA poleceniem hdparm. Dla pierwszego "twardziela" IDE wydajemy np. polecenie hdparm -c1d1 /dev/hda. Dzięki temu pliki graficzne - takie jak fonty - będą znacznie szybciej ładowane do pamięci komputera.
     
Krzysztof Sokołowski

Artykuł pochodzi
z CHIP-a nr 10/2004


 

 

Kontakt i o nas | Wspomóż nas | Reklama | Księga Gości

Copyright (C) Salwatorianie 2000-2011