Linuxowe
 powrót
Pogaduszki z Pingwinem

     Test Kadu - klienta Gadu-Gadu dla Linuksa

      O popularności komunikatorów internetowych nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Jest to najchętniej wykorzystywany rodzaj aplikacji, dla wielu osób nawet ważniejszy niż przeglądarka internetowa. Dla polskich użytkowników podstawowym programem do plotek w cyberprzestrzeni jest Gadu-Gadu. Co jednak mają zrobić te osoby, które myślą o przesiadce na Pingwina? Otóż mogą śmiało instalować wybraną dystrybucję Linuksa, gdyż do rozmów ze znajomymi z powodzeniem zastosują Kadu. Po ponad 9 miesiącach rozwoju udostępniono wydanie 0.4 tego programu. Aplikacja powstała na bazie biblioteki QT, tak więc pierwotnie była ona przeznaczona dla środowiska KDE. Obecnie Kadu bez najmniejszych problemów pracuje także w innych środowiskach graficznych.

      Po zainstalowaniu aplikacji pierwszymi elementami, na które zwrócimy uwagę, będą nowy konfigurator ustawień w postaci kreatora oraz zmieniony, domyślny zestaw ikon. Poza różnymi kosmetycznymi usprawnieniami twórcy Kadu dokonali sporych zmian "pod maską" aplikacji. Otóż ma ona obecnie znacznie bardziej zmodularyzowaną budowę, co pozwala na łatwą rozbudowę funkcjonalności komunikatora. Dzięki zaimplementowaniu mechanizmu wtyczek Kadu można samodzielnie wzbogacić o takie opcje, jak choćby powiadomienia o nowej poczcie, sprawdzanie pisowni czy też wyświetlanie informacji o pogodzie. Wprawdzie liczby plug-inów dla Kadu nie ma co porównywać z tą dla Mirandy, jednak już teraz jest ich dużo.
      Najważniejsze według mnie jest jednak to, że dla osób korzystających z oryginalnego klienta Gadu-Gadu przesiadka na Kadu nie będzie wymagać jakichś rewolucyjnych zmian w przyzwyczajeniach. Pełna obsługa najnowszego protokołu GG 6.1, w tym list kontaktów, animowanych emotikonów itp., sprawi, że osoby zmieniające Okna na Pingwina dzięki Kadu poczują się jak u siebie w domu.


 

 

Kontakt i o nas | Wspomóż nas | Reklama | Księga Gości

Copyright (C) Salwatorianie 2000-2011